Gry kooperacyjne, Wariant Solo

Liski: Ojojanie (druga edycja)- recenzja #11

Super grafiki i kooperacyjna rozgrywka, przedpremierowe opisy na stronie wydawcy oraz zwykła ciekawość – to wszystko sprawiło, że bardzo chciałam zagrać w tę grę. W tym roku Rebel wydał jej już drugą, poprawioną edycję. Ja postanowiłam jednak nie zagłębiać się w podobieństwa i różnice między obiema wersjami. Nie miałam wcześniej okazji zagrać w „jedynkę”, dlatego moja recenzja gry🦊 Liski: Ojojanie 🦊 będzie dotyczyła tylko drugiej edycji.

Jak sprawdziła się pierwsza kupiona przeze mnie przedpremierowo gra? Czy łatwo zostać dobrym Puchaterem i pokonać koszmar? Czy pierwsze wrażenie było pozytywne i co ostatecznie myślę o tej grze – to wszystko i jeszcze więcej przeczytacie w tym artykule. 🦊 Liski: Ojojanie (druga edycja) 🦊 recenzja numer 11, zapraszam 🙂

Informacje podstawowe

Pudełko i komponenty gry Liski: Ojojanie druga edycja

Autor: Jacek Gołębiowski

Polski wydawca: Rebel

Rok wydania: 2020

Ilość graczy: 1-5

Czas rozgrywki: ok. 45 min.

Liski: Ojojanie, co to za gra?

Gra o liskach powstała na podstawie komiksu pt. „Lisie Sprawy” autorstwa Beaty „Ari” Smugaj. Jest to gra kooperacyjna, w której naszym zadaniem będzie obrona ⚔️ lisiego królestwa przed koszmarem. Gracze jako Puchaterowie staną do walki z różnego rodzaju problemami i komplikacjami. Lisie problemy być może brzmią banalnie, lecz tutaj liczy się dobre planowanie i szybkość – na każdą rundę będziemy mieli bardzo niewiele czasu!

Dla kogo jest ta gra?

Jak każda gra kooperacyjna nadaje się świetnie dla tych, którzy lubią współpracę bardziej od rywalizacji. Liski powinny sprawdzić się super jako gra rodzinna 👪. Pudełko sugeruje wiek od 12 lat, jednak myślę, że młodsze dzieci bez problemu będą mogły zagrać. Ze względu na dość łatwe zasady osoby początkujące szybko się w niej odnajdą.

Tytuł ten został też wyposażony w tryb solo, więc jeśli lubicie pogłówkować samodzielnie to być może Liski przypadną Wam do gustu 🙂

Unboxing i pierwsze wrażenie

W pudełku z grą znajdziemy 6 rodzajów kart, 5 planszetek Puchaterów 🦊 i 10 znaczników na podstawkach. Ponadto otrzymujemy znaczniki serków i żetony strachu, instrukcję i planszetkę pomocy.
Zawartość pudełka z grą Liski: Ojojanie (druga edycja)
Zawartość pudełka
🦊Liski: Ojojanie 🦊 to przepiękna gra! Od razu zwróciłam uwagę na jej niesamowicie ładne (i bardzo porządne) wydanie. Nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością pani Beaty, dlatego na początku rozpakowałam karty i  – jak dziecko – obejrzałam obrazki 😛 Problemy i komplikacje, z jakimi na co dzień mierzą się mieszkańcy lisiego królestwa od razu wywołują uśmiech na twarzy :).
Przykładowe karty problemów z gry Liski: ojojanie druga edycja
Przykładowe karty problemów
W 🦊 Liski: Ojojanie 🦊 najpierw graliśmy we dwoje, później spróbowałam swoich sił solo. Pierwsze wrażenia mieliśmy bardzo mieszane. Instrukcja okazała się być na tyle niejasna, że mimo stosunkowo prostych zasad wielokrotnie do niej zaglądaliśmy 🤔 . Mało tego, niektórych wątpliwości nie udało nam się rozwiać wcale. Koszmaru nie pokonaliśmy za pierwszym razem, lecz z każdą kolejną rozgrywką było już coraz lepiej.

Jak grać w Liski: Ojojanie?

  1. Przygotowujemy grę według instrukcji
  2. Wybieramy Puchatera (bądź Puchaterów) i pobieramy znaczniki
  3. Ściągamy aplikację app.lisiesprawy.pl 📱 lub ustawiamy stoper ⏱️
  4. Rozgrywamy kolejno 6 rund, podczas których najpierw planujemy działania, następnie pod presją czasu układamy karty tak, by pokonać jak najwięcej problemów i komplikacji. Sprawdzamy efekty naszych działań i otrzymujemy nagrody (serki 🧀). Na koniec uzupełniamy planszę i przygotowujemy ją do kolejnej rundy.
  5. Problemy i komplikacje można pokonać używając odpowiedniej ilości symboli dostępnych na kartach oraz planszetkach Puchaterów.
Przygotowanie gry
Wygramy, gdy w ostatniej turze unicestwimy koszmar. Przegramy, jeśli analogicznie nie uda nam się go pokonać. Należy też pamiętać, że 3 żetony strachu pod którąkolwiek kolumną problemów także oznaczają porażkę.

TUTAJ przeczytasz szczegółowe zasady rozgrywki

Wideoinstrukcja przygotowana przez wydawnictwo Rebel:

Ogólna ocena gry

Liski: Ojojanie zostały przeze mnie bardzo dobrze ograne i ostatecznie „zmęczone”. Zwyczajnie się tą grą znudziłam 🥱 i szczerze mówiąc, nie mam za bardzo ochoty do niej wracać. Nie znaczy to jednak, że się przy niej dobrze nie bawiłam – przeciwnie. Jednak tylko do czasu. Gra w mojej opinii ma więcej wad niż zalet, być może sprawdziłaby się lepiej wśród młodszych graczy.

Mocne strony

Przede wszystkim grafika. Tutaj więcej tłumaczyć nie trzeba 🙂 Te urocze – jakże życiowe – komplikacje i problemy są niewątpliwym atutem tego tytułu. 

Bardzo spodobała mi się możliwość stopniowania poziomu trudności, im lepszymi Puchaterami się czujemy, tym mniej czasu możemy zaplanować na rozegranie fazy ojojania.

Tryb solo jest dla mnie zawsze atutem, ale tutaj samemu grało mi się najlepiej. Limit czasu na rozegranie fazy ojojania działa dobrze, ale według mnie tylko solo.

Słabe strony

W grze wieloosobowej możemy niestety wywołać efekt lidera lub gracza – przewodnika, który pokieruje całą rozgrywką. W tego typu grach jest to bardzo niepożądane; wówczas jedna osoba prowadzi innych graczy zabierając im satysfakcję z gry.

Współgracze złapali mnie na tym, że ścigając się z czasem przestałam zwracać uwagę na to, co mają do powiedzenia i sama dokładałam wcześniej zaplanowane symbole. Ich irytowało to, że mimowolnie zaczynałam grać solo a mnie marnowanie czasu na marudzenie 😛 Wniosek z tego taki, że 2 minuty to trochę za mało na realizację planu grupy. Z drugiej strony wydłużanie lub całkowite zniesienie limitu czasowego powoduje, że gra jest zbyt łatwa.

Pokonanie koszmaru (w ostatniej rundzie) jest w ogóle zbyt łatwe. Instrukcja nie mówi nic o pokonywaniu problemów i komplikacji w ostatniej rundzie, więc możemy skupić się tylko na kolumnie koszmaru. W szóstej rundzie mamy zazwyczaj sporo kart i serków do wydania, więc zagłada kreatury nie stanowi wielkiego wyzwania.

Łatwość pokonania czegoś, co powinno być najgorsze sprawia, że gra szybko się nudzi 🥱 . Przynajmniej mnie się znudziła. Opracowałam sobie pewien schemat, dzięki któremu udawało mi się zawsze wygrać partię.

Żetony koszmaru nie mają większego sensu. Rozgrywka sprowadza się do ich pilnowania a to z kolei nie jest trudne. Jeśli jak wspomniałam – mamy żetony pod kontrolą – nie stanowią one żadnego zagrożenia. W mojej opinii są tylko pozornym utrudnieniem.

Pięknie nazwane i działające na wyobraźnię pokonywanie problemów i walka z komplikacjami sprowadzają się jedynie do dokładania symboli.

Niestety, Liski: Ojojanie mają najgorzej napisaną instrukcję ze wszystkich które miałam okazje do tej pory czytać. Przygotowanie i fazy gry wydają się być opisane dość dobrze, jednak podczas rozgrywki pojawiają się kolejne wątpliwości. Sama instrukcja zawiera sporo niedomówień, najlepiej przeczytać od razu planszetkę pomocy i obejrzeć wideoinstrukcję. Nie wszystkie bowiem informacje zostały przedstawione w książeczce z zasadami.

Aplikacja jest moim zdaniem zupełnie niepotrzebna. Zawarte w niej wideo z zasadami i przygotowaniem gry dotyczy pierwszej edycji Lisków, więc tutaj nam nie pomoże. Jedyna część programu, która usprawni rozgrywkę to czasomierz. Możemy go jednak zastąpić zwykłym stoperem dostępnym w każdym smartfonie.

Stałe kryteria oceny:
  • wygląd przepiękne grafiki, bardzo solidne wykonanie. Moim zdaniem największy plus tej gry.
  • zasadyproste, pomijając koszmarnie napisaną instrukcję zostawiającą wiele wątpliwości
  • stosunek jakości do ceny – 84 – 100zł to przedział cenowy, w jakim można w tej chwili dostać tę grę. Jak na tak dobre wykonanie cena jest spoko. 
  • regrywalność – teoretycznie dość duża, jednak nam gra szybko się znudziła i przestała stanowić wyzwanie
  • ilość graczy  – od 1 do 5, solo całkiem ok, w parze można się podzielić zadaniami. Na więcej osób łatwo o chaos lub efekt „gracza prowadzącego”.

Liski: Ojojanie otrzymują ocenę 

4/10

TUTAJ sprawdzisz, jak oceniam gry

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz